• Wpisów:45
  • Średnio co: 30 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 10:58
  • Licznik odwiedzin:4 678 / 1386 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
idealna na drogę do pracy (:

ale ogólnie idealna pod każdym względem, bo to przecież ostre papryczki (jakby mogło być inaczej)
 

 
to takie adekwatne do jutrzejszej chemii




✓ 5 km biegu zaliczone
✓ 3,2 km marszu zaliczone
 

 

8 dzień matur. 8 dni do wolności i obiecanych 4 miesięcy wakacji.



dzisiaj była biologia, jak zwykle zdania są podzielone, co do stopnia jej trudności (o wynikach przekonam się 5 lipca, nie ma co sprawdzać odpowiedzi w sieci. na każdym portalu miga inna, jeszcze bardziej bezsensu niż ta wcześniejsza) jutro wolne, a piątek chemia, po nim zostaje mi już tylko ustny polski i koniec tej bieganiny.


pierwsze primo zaczynam szukać pracy, ale najpierw trzeba napisać to banalne cv (najśmieszniejsze jest to, że muszę w nim zmieścić swoje zdjęcie, co według mnie jest jedną, wielką bezsensowną rzeczą, no ale cóż ja na to poradzę)
drugie primo muszę poszukać jakieś dobrej szkoły jazdy, w końcu trzeba zdobyć to prawko (:
trzecie primo zacząć biegać, właściwie to biegać cały czas codziennie (jak uda mi się ta sztuka przez miesiąc, to może zapiszę się na siłownie)
✓ 4,5 km zaliczone (jestem z siebie dumna, powroty są dosyć łatwe)
czwarte primo tatuaż (już tak na poważnie, wiem już jaki i co będzie on symbolizował, ale na razie pozostanie to moją tajemnicą.
piąte primo za pierwszą pensje przebaluje i kupie sobie superstary adidasa (kolor Ftwr White/Core Black/Ftwr White (C77153))


 

 
1 dzień matury. 16 dni do wolności i obiecanych 4 miesięcy wakacji. co by tu dożo mówić, polski podstawa jak i rozszerzenie zostało pomyślnie napisane. podpasował mi temat jak nigdy przedtem. gorzej będzie jutro,w sumie cykam się matmy tak troszkę, ale cóż, co będzie to będzie.

ta piosenka jak nic mówi o mnie x
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
12 dni do matury (mimo, że siedzę i wbijam do głowy w większości niepotrzebne farmazony, to nadal w mojej głowie rozbrzmiewa ten jakże mobilizujący do działania tekst, dzięki któremu się nie poddaje, mimo kolejnej już czarnej kawy z kolei) +nie mogę doczekać się orange warsaw i lany x
  • awatar lucke: @Un'Altra Vita: tak rafał jasne xd jutro matma, więc trzymaj kciuki (:
  • awatar Un'Altra Vita: No Kamila szykuj się. Wybiła godzina zero. I Łap piosenkę :D https://www.youtube.com/watch?v=EEsbyPWTshE
  • awatar RapFate97: Powodzenia na maturze! Wyluzuj troszkę i się nie stresuj! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
13 dni do matury (gdzie się podział styczeń?)
 

 
52 dni do matury (cholera zdecydowanie za mało)



popsuć można wszystko, ale nie wszystko da się naprawić. Na tym polega przewaga zła nad dobrem *borszewicz
 

 

zamknięty jestem w swoim ciele do końca życia i nikt mi nie otworzy tej klatki.
*łasko


Balansuję wciąż pomiędzy pragnieniami zupełnej samotności, by czytać i pracować, a tak wielką potrzebą ludzkich gestów i słów.
*plath


też tak macie, że nachodzi was myśl 'a posłucham sobie muzyki?' tylko nie myślcie, że jakieś takiej sobie, czyli krótko, zwięźle i na temat nudnej i dzisiejszej (czyt. np. pop, który niema w sobie ani krzty przyzwoitej muzyki, która pieści ucho, niema tekstu, który wpływa w takim czy innym stopniu na nas samych.. osobiście, preferuje teksty z jak zwał tak zwał 'duszą' tym czymś, tym mocnym kopniakiem.) tylko takiej z młodości moich rodziców. wiecie, czasami zastanawiam się, dlaczego nie urodziłam się w latach 60', 70', 80'... sama uważam, że mam tą tzw. starą duszę. uwielbiam stare kawałki, a między innymi takie, które można puścić z gramofonu (nie pogardziłabym) ostatnio znowu zasłuchałam się w twórczości dżemu, oddziału zamkniętego, republiki, łzy, tsa, pidżama porno guns'n'roses, metallic'y i kilku innych




140 dni do matury, śniegowego x
  • awatar Mian: Myślę, że w kwestii muzyki byśmy się doskonale zgadali :'D Popieram, ale można znaleźć kilka 'perełek' z nowości. Kilka ale zawsze, niestety często mało znane :')
  • awatar Mysterious lady: Ja słucham w sumie wszystkiego po trochu :)
  • awatar heath: Eh, to jest nadal aktualnee. A że ktoś woli sobie posłuchać popu to jego sprawa. Nie rozumiem tej nagonki na "przyzwoitą muzykę" (chyba, że chodzi o disco polo). W każdym razie...załamałam się. Łzy są okropnee XD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
142 dni do matury

od czego by tu... od końca użalania się nad sobą. tak być powinno i nie może się zmienić. jest jak jest i chyba musi tak zostać, ale cóż. weekend mija mi dość spokojnie, pomijając wiecznie pędzący, lodowaty wiatr. myśli kłębią się przy ciepłej czerwonej herbacie z grapefruitem. spędziłam wczorajszą sobotę dość miło i co najważniejsze odpoczęłam chodź troszeczkę. rano sggw i wykłady, później kino z moją M i "listy do M 2" (szczerze, nie wydałabym na ten film tych 21 złoty, ale dobrze, że wczoraj był dzień kina, gdzie bilety były po 11 złoty. jeśli mam być szczera, to pierwszy raz widziałam aż takie tłumy, a bilety na każdy seans w ciągu niecałej godziny schodziły jak świeże bułeczki. dobra przyznam się tylko, że playlista była dosyć ciekawa, jak na realia polskiego filmu, co było wręcz zadziwiające, bo powiedzmy sobie szczerze, ale polskie produkcje nie cieszą się jakąś dobrą popularnością). późnym wieczorkiem, razem z znajomymi wyruszyliśmy na miasto, pomimo deszczu i wiatru było.. no nie wiem. było ciekawie jak zawsze, liczne wygłupy, dobra atmosfera to było to czego było mi trzeba. tylko szkoda, że nie może być tak co tydzień, ale cóż. pomijając fakt, że dość trudno znaleźć w warszawie jakiekolwiek miejsce, powiedzmy szczerze - to graniczy z cudem. nam się udało, padło na jeden z licznych baro/pabów jeśli można to tak nazwać. dzień mogę zaliczyć do udanych.


jeszcze dużo rzeczy do zrobienia dzisiaj więc...



Czasami nie chodzi o to, aby się zmieniło na lepsze. Najczęściej chodzi o to, aby zmieniło się cokolwiek.

*hłasko




kieliszek dobrego wina i do roboty czas.


znowu nie na temat. mroźnego x
  • awatar « lucke: @Un'Altra Vita: nah wolę te z wyższej półki
  • awatar Un'Altra Vita: @« lucke: No no nie wiedziałem ze jesteś taką koneserką win :D A takim za 6 zł pewnie pogardziłabyś co?
  • awatar « lucke: @Un'Altra Vita: huh, a zasłużyłeś?:p btw to jedno z najlepszych win
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
146 dni do matury.

nie mogę spać. nie chcę mi się jeść. żyje cały czas na mocnej czarnej kawie i papierosach. czuje się źle. cały czas w książkach. już gorąco nienawidzę chemii, a przecież zdaję ją na tej maturze (czystej bzdurze) ile razy z rzędu można uczyć się węglowodorów? kiedy w końcu się wykończę? jutro idę na badania, pobieranie krwi.. po prostu super.



(tak od własnej pikawy nieporozumienie)

wszyscy jesteśmy równie mocno zepsuci w środku. każdemu z nas brakuje jakiegoś kawałka serca

*scarlett


nie jestem przecież własnym patentem. Nie wymyśliłem samego siebie. To nie tylko inni muszą mnie znosić. Ja sam muszę także siebie samego znosić i nie idzie mi to wcale łatwo

*hłasko /W.



nocne rozterki nie są dobrym rozwiązaniem, szczególnie gdy człowiek siedzi sam, pośród czterech ścian i głuchym echem odbijają się te wszystkie nerwice. zbyt ludzcy, za bardzo pozbawieni wewnętrznego człowieczeństwa ludzka wyobraźnia podsyła nam rożne dziwne, chore, wręcz niemoralne rzeczy, myśli... kusi skutecznie, kusi powoli, ale z jaką gracją z jaką precyzją dąży do celu. powoli, cicho, owiewa nasze drżące ramiona, ciągnąc w dół w otchłań najgorszych, najciemniejszych zakątków naszych powabnych myśli..



balansuję wciąż pomiędzy pragnieniami zupełnej samotności, by czytać i pracować, a tak wielką potrzebą ludzkich gestów i słów

*plath



prawda o człowieku jest ukryta z dala od naszych spojrzeń, w samotności czterech ścian, w ciszy późnego wieczoru.

*Wiśniewski - intymna teoria względności



dzisiaj krótko i pewnie znowu nie na temat. mroźnego! x
  • awatar Bananarouge: Będzie dobrze, tylko się nie łam, matura nie jest taka łokropna, ale trochę jest, a kawusia to zawsze dobry pomysł <3
  • awatar road to nowhere: Były takie momenty, gdzie nawet mocna czarna kawa i papierosy nie pomagały...
  • awatar Un'Altra Vita: Dasz radę, będę trzymał kciuki :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
149 dni do matury.

co tu napisać? nie wiem, nie wiem.. dawno nic nie wstawiałam, więc wypadałoby czyż nie? jak idą przygotowania do matury? całkiem całkiem. kursy na sggw naprawdę się przydają. ostatnie próbne nawet dobrze, chodź nie jestem z nich tak do końca zadowolona, ale cóż nad czymś trzeba popracować czyż nie? angielski i matma, tu, musi być lepiej i będzie. zarwane noce, płacz bo pewne sprawy się walą w cho*erę. cały czas żyje na mocnej kawie i papierosach, to chore. kiedy się wykończę?



toczymy nieustanną gonitwę z naszym jakże cudownym życiem, nie zastanawiamy się co i jak. nie potrafimy zwolnić, to dla nas zbyt trudne, przystopować chodź na chwile i dać upust kłębiących, wyżerających nas od środka emocją. jesteśmy samolubni, ale jednocześnie zbyt wrażliwi i tak bardzo podatni na otaczający nas świat. chcemy chodź trochę uwagi od innej osoby, ale w tym samym czasie mówimy NIE! jesteśmy tak sprzeczni, może nieświadomi tego wszystkiego, tego ogroma... ale jednak. mamy marzenia, niespełnione ambicje, które kłębią się w nas, które chcemy pokazać... zapomnimy? one o nas nie zapomną.



witkacy i dostojwski to no może jeszcze przewa-tetmajer są godni polecenia.. ale godni polecenia w dosłownym znaczeniu tego słowa.



stań się słońcem, a wszyscy cię zobaczą.

*Dostojewski



jest się choćby w niekontrolowanych myślach swych takim, jakim się jest naprawdę, i nie trzeba żałować tej odrobiny swobody, jaką się ma w tym potwornym więzieniu, jakim jest świat i sam człowiek dla siebie.

*Witkacy



moja rozpasana wyobraźnia podpowiada mi zawsze najgorsze obrazy. Nie istnieje katastrofa, forma cierpienia, której nie przerobiłabym w głowie. Jestem przygotowana na najgorsze i jeśli pojawia się coś ciut lepszego niż to, co wymyśliłam, to jestem szczęśliwa. I to jest idealna, autentyczna radość. Cenię sobie takie myślenie, ono pomaga mi żyć, cieszyć się tym, co mam."

*Nosowska (rafał, wydaje mi się, że to tak w pewnym stopniu pasuje do naszej wczorajszej rozmowy)



nie mam czasu, aby usiąść i zatracić się w czytaniu jakieś dobrej książki bądź zatrzymaniu się ma chwilę i obejrzeniu mojego ulubionego serialu z typowym dla mnie standardem

ciepłe skarpety + koc + dobre wino = supernatural


zimowego, mam nadzieje, że naprawdę mroźnego i śniegowego x

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (23) ›
 

 
214 dni do matury.

po cholerę ten blog, skoro nawet nie mogę się na niego spokojnie zalogować!? od trzech dni próbuję, już chciałam pisać do całego tam gówna czy jak to tam, ale stwierdziłam poczekam (poczekam spokojnie) no i się doczekałam, w końcu mogę wstawić tego głupiego posta.



wszystko mnie dzisiaj irytuję, począwszy od lo, przez mamę, która po prostu musi powiedzieć co ona tam uważa, itp.. codzienna gadka, kończąca się jak zwykle kłótnią, a czemuż by inaczej?! a po samą mnie, nic mi nie wychodzi, to nie mój dzień.


uwielbiam the weeknd.. ten jego głos, po prostu się rozpływam. no i jak zwykle nocka zarwana z deanem i samem, no może jeszcze przy kieliszku różowego, półsłodkiego wina. tak tego mi trzeba.


jutro nareszcie widzę się z moją m. nie widziałam jej prawie tydzień, bardzo się za nią stęskniłam. ale zobaczę ją dopiero jakoś po 20, bo wcześniej kursy i ta nieszczęsna biologia.



Myślę, czuję, snuję plany i projekty, mam ciągle nowe nadzieje na dalszą przyszłość. Chcę prowadzić barwne, ciekawe życie, chcę przeżyć przez jedno życie tyle, ile przeżyło 100 innych ciekawych ludzi, nie chcę absorbować sobą świata, choć nie mam nic przeciwko odrobinie sławy, chcę, żeby mnie świat absorbował.
Chcę podróżować, patrzeć i widzieć, poznawać myśli i uczucia ludzkie i ich historie, poznawać nowych ludzi, nowe kraje, przyrodę, społeczeństwa, nauki, rodzaje fanatyzmów i rozgoryczeń, kochać, nienawidzić, tworzyć, cieszyć się, złościć, dążyć do celów i prawd, ż y ć !!!

*Osiecka


ciepłe skarpety + koc = nocny seans z deanem i samem

prawie zimowego.
  • awatar « lucke: @Un'Altra Vita: ciebie szczególnie x
  • awatar Un'Altra Vita: @« lucke: @Folari: Ja wy piszeta? Do przedszkola was obie wysłać :P
  • awatar Folari: @« lucke: Na rzadnego władzy aniolka mozna jednak praktycznie zawsze liczyć i nie ma ze niebo wazniejsze. W Crowleyu uwielbiam właśnie ten akcent i ironię. A Dean? Mój ideał i miłość po wsze czasy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
218 dni do matury.

czasami mam wszystkiego dość, tak dosłownie dość. nie chodzi tu o coś w stylu "pójdę się położę, niech mnie nie znajdą", albo "nie ma mnie, nie ma mnie dla nikogo". mam dość rutyny i wszystkiego co mnie otacza.
większość ludzi żyje na tzw. spontanie - nie myślą, robią wszystko w trakcie, nie zastanawiając się nad konsekwencjami swoich czynów - moim zdaniem to jest fair. też chciałabym wziąć ten przysłowiowy plecak i uciec stąd, ruszyć w ten szary pozbawiony barw świat. podkoloryzować go trochę, uciec od nudnej codzienności, od tej całej rutyny. zacząć wszystko od nowa. od tego prawdziwego nowa.


właściwie to nic konkretnego się nie dzieje, znowu nie mieliśmy chemii (taaaa). co jutro? sprawdzian z biologi, układ oddechowy + krwionośny w sumie prawie 100 stron. zaliczę? pewnie tak, a czemuż by nie!? (pewnie znowu wypalę praktycznie całą paczkę z nerwów, ale cóż)
muszę wybrać bluzę z logo mojego lo, tylko nie wiem jaki kolor granatowa, szara czy bordowa? bez kaptura, z czy może baseballówka? osobiście moim faworytem jest ta ostatnia, tylko czy szaro-wiśniowa, a może raczej czarno-granatowa? ughhh.



jeszcze jednego papierosa zanim wyjdę.
to nierozsądne - skoro mnie tu nie chcą
tak siedzieć, palić. Tu nikt się nie cieszy,
że zostaję, że mocniej się sadowię na krześle,
że jeszcze raz próbuję załatwić słowami
to, czego się słowami nie uda załatwić.
To odpowiedni moment. Już podłoga,
ściany, sufit są cieplejsze niż ty,
nastawiona życzliwie. Ładnie pocałować,
trochę uważać na ręce, one są najbardziej
niezależne. Nie przedłużać. Wyjść. Wyjść.
Zapalić papierosa już na zewnątrz. Wiatr.
Wkładam dłoń do kieszeni, napotykam nagle
dłoń - inną, zimną, martwą dłoń*

*Świetlicki



zielona, mocna herbata, ciepłe skarpety, koc i wieczór z biologią (to to czego mi dziś trzeba)


prawie zimowego.
  • awatar road to nowhere: Mi udaje się już kilka dni nie palić, ale z każdym dniem mam ochotę wręcz rzucić się na paczkę fajek i całą wyjarać.
  • awatar Bananarouge: Też bym tak sobie zaczęła od nowa...ale nie umiem. za bardzo się boję... zazdroszczę innym, że mogą tak wszystko rzucić i uciec. powodzenia z biolą :3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
221 dni do matury, a jutro znowu na sggw na kursy. byłam dzisiaj na uw instytucie anglistyki "jak tłumaczyć elementy pozornie nieprzetłumaczalne?" było w miarę okay.
uwielbiam noc, uwielbiam te wszystkie refleksje... te ulotne myśli, ogólnie to rozmyślanie - argumenty za i przeciw. rozgwieżdżone niebo, jasne gwiazdy na tle tej ciemnej toni. uwielbiam rozmyślać, dumać... po prostu można by rzec, że uwielbiam ten stan. stan błogiej nie świadomości, wiatru plączącego włosy, pieszczącego policzki, hałas dobiegający z centrum, dotyk zimnych płytek balkonowych, nawet dym papierosowy tak bardzo znienawidzonych prze zemnie (chodź i tak je pale) to wszytko jest swego rodzaju magiczne, no może - po prostu uwielbiam ten stan.

stwierdziłam, że muszę wziąć się za siebie. ćwiczenia i te sprawy. dietę jako taką to już mam.



czas na seans z deanem i samem i mocną zieloną herbatą bez cukru.




prawie zimowego.
 

 

224 dni do matury. zostłam dzisiaj w domu, aż śmiać się chce, że od biologii, przez chemię po fizykę były same zastępstwa ( jak my mamy zdać mature?) znowu będę romansować z biologią witowskiego do poźna, ale cóż.

czerwone wino i supernatural to idealne połączenie.

https://youtu.be/u1EzU9sLQ6I

prawie zimowego.
  • awatar Folari: Dorzuciłabym do tego połączenia jeszcze coś smacznego. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

225 dni do matury (jak 17-18-19 latka/ek mogą podjąć decyzje na jakie chcą iść studnia, skoro w cholerę nie wiedzą co chcą robić w życiu - są tak pogubieni w tym zakłamanym, zrujnowanym, szarym życiu, tak skołowani i niedojrzali (przynajmniej większość) - no jak?)
właśnie uzupełniam deklaracje maturalną. co zdaje? tradycyjnie biologia, chemia, polski i może angielski. ale czy dopuszczą mnie do matury? oto jest pytanie.
byłam na sggw, odebrać kartę wstępu na kurs semestralny (kurs przygotowywaczy do matury 2015/2016) z biologi

jared leto i jego wokal to muzyka dla moich uszu, jest taką jakowo odskocznią od tego wszystkiego wokoło.




już od dosyć dawna myślę, nad jakimś tatuażem (to jest taka niesamowita sztuka na ciele, tylko szkoda, że większa większość tak nie uważa). przeglądałam strony większość tattoosów w warszawie i wydaje mi się, że królnik chyba jest najlepszy.




































prawie zimowego.
  • awatar Another day: Zdecydowałaś się już na jakiś?
  • awatar Lexie...: Mam 17lat i chodzę do 2 liceum o profilu biologiczno-chemicznym. Nauczyciele oczekują od nas, że my w tak młodym wieku dokonamy wyboru, ok dtórego zależało będzie nasze życie. To jest niemożliwe. Jesteśmy młodzi, niezdecydowani i ciągle w głowie pojawiają się nowe pomysły, plany. Sama nie wiem co chce robić, na szczęście mam jeszcze trochę czasu. Co do tatuaży, są niesamowite jedank niektórzy nie potrafią tego dostrzec.
  • awatar Un'Altra Vita: Mam nadzieję że dokonasz szczęśliwszego wyboru niż ja i po roku nie zrezygnujesz ze studiów. Te tatuaże to takie raczej babskie, ja wybrałbym coś bardziej "mrocznego" :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 

Najpiękniejsze relacje w naszym życiu to te, których nikt się nie spodziewał. Te, które wzbudzają takie zdumienie, że masz ochotę powiedzieć o nich światu. Przecież podświadomie czujesz, że takie uczucia trzeba wykrzyczeć. Najpiękniejsze relacje to te, o których sam myślisz: "Cholera, kto by pomyślał?"*



*Wiatr
 

 

jutro pierwszy ala wykład na sggw z biologi. denerwuje się? oczywiście, że tak. muszę jechać tam na 9, żeby odebrać tzw. przepustkę. ciekawe jak to będzie..



  • awatar Szahzei: Mam nadzieje, ze będzie dobrze :). Nie warto stosować się niepotrzebnie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Niczego nie chcieć. Czekać, aby nie było już na co czekać. Włóczyć się, spać. Pozwalać, aby tłum cię unosił i aby unosiła cię ulica. Wędrować wzdłuż rynsztoków, ogrodzeń, kanałów. Iść nabrzeżem, skradać się pod ścianami. Tracić czas. Porzucić wszelkie plany, zawiesić wszelką niecierpliwość. Być bez pragnień, bez urazy, nie odczuwać buntu. Przed tobą, w miarę jak upływa czas, otwiera się życie w bezruchu, bez kryzysu, bez nieładu: żadnych wybojów, żadnego zachwiania. Minuta za minutą, godzina za godziną, dzień po dniu, sezon po sezonie, rozpoczyna się coś, co nigdy nie zazna końca: twoje życie roślinne, twoje życie odwołane. G.Perec